Primo: to nie jest wpis o charakterze świątecznym.
Nowy miesiąc, nowe postanowienia. Na chwilę obecną częstotliwość mojego postowania pozostawia wiele do życzenia. Jest niezsynchronizowana z niczym. Gdyby moje tętno było tak nieregularne, dawno bym umarła. Michael kazał mi wybrać jedną kartę i nie pokazując mu- zapamiętać. Tak też uczyniłam. Chwycił mnie za rękę na sposób do mierzenia pulsu. Kolejno zaczął odsłaniać kolejne karty. – To ta – powiedział. Nie pomylił się, student medycyny.
***
Wiem, tytuł jak u J. L. Wiśniewskiego. Nie rozumiem fenomenu jego “prozy”, targetu jego “twórczości”. Czy to Harlequiny dla początkujących czy sztuka tak wysoka, że nie dosięgam jej nawet stojąc na palcach: nie wiem. Dla mnie nie do przejścia na trzeźwo.
***
- Ja już umarłam. Zadzwonili nawet do mojego męża, tego drugiego i mu powiedzieli lekarze.-
- I jak, był tunel? Jest tam tunel? Tylko to mnie interesuje.- zapytał Grześ.
- Nie ma. Tam nic nie ma. Taka pustka. Nic nie ma.-
- Ale żadnego tunelu nawet światełka!?-
- Nic. Nic, rozumiesz? Jest ciemno. Nie ma babci, mamy, nikt nie czeka.-
- Może wiedziały, że wrócisz.-
- Nie. Tam zupełnie nic… Ale dobrze mi było, kiedy umarłam. Nic nie czułam i było mi dobrze. Uratowali mnie, powiedzieli, że to cud. Dostałam potem osobny pokój i pielęgniarkę. Czeka mnie jeszcze kilka operacji. Mam nadzieję, że tym razem lekarz nie bedzie pijany.-
***
Primo ultimo: on i tak skądinąd wiedział, że to ta karta.

Listopad 2, 2010 @ 8:14 am
[...] Źródło: arytmie? [...]