Jeśli jutro zaniosę papiery na polibudę, to zostanę studentką I roku Informatyki na Wydziale Elektrycznym. Studentką na Wydziale Elektrycznym… Jeśli zaniosę papiery. Czuję zatem, że los jest w moich rękach.
Co działa na mnie pokrzepiająco, to że będę studiować na roku z Mizerą i Ernestem, Ernest będzie mnie pilnował. W sumie to on chyba nie chce tego studiować, tylko musi mnie pilnować poprzez wzgląd na przyjaźń ze swoim niegodziwym przyjacielem.
***
Moja edukacja w zakresie informatyki jak dotąd polega głównie na kompletowaniu biblioteczki. Dzisiaj sprawiłam sobie bowiem dwie niewymagające wakacyjne lektury z serii Biblioteczka Eksperta: Photoshop w praktyce oraz Szkoła Programowania Java. Mają przyjemnie śliską okładkę, miejmy nadzieję, że nie będą się mocno kurzyć.
Co ciekawe, obydwie pisane przez kobiety.
Kobiety w informatyce jednak są, jedna z nich jest nawet bardzo ładna.
Kobiety w informatyce piszą nie programy, a książki.
Pełna jestem wygórowanych oczekiwań co do edukacji wyższej instancji. Wracając z pracy (dziś ekstradycja do H&M w M1) przejeżdżałam obok akademika Politechniki. W jednym z otwartych na oścież okien trójka półnagich mężczyzn (prawdopodobnie półnagich, tyle widać było z okna), z uporem budujących piramidę z puszek po piwie.
Nie mogę się doczekać.
A kiedy zaczną nam rzucać, nam, idiotom, którzy dostali się na polibudę w czołówce, którzy dostali się na polibudę w czołówce z biologią zdawaną i chemią, aksjomatami, różniczkami, to wtedy zapytamy im się, co pachnie słodkimi migdałami, a co gruszkowo, jak żaba przełyka pokarm i po co ślimakowi tarka.

Sierpień 24, 2010 @ 2:04 pm
[...] Źródło: poli znaczy więcej niż jeden [...]